Wydarzenia

holandia kocikowski 18

Holandia wielka woda, wielkie możliwości!

holandia kocikowski 18
holandia kocikowski 19
holandia kocikowski 17
holandia kocikowski 13
holandia kocikowski 21
holandia kocikowski 27
holandia kocikowski 23
holandia kocikowski 14
holandia kocikowski 26
holandia kocikowski 15
holandia kocikowski 11
holandia kocikowski 12
holandia kocikowski 6
holandia kocikowski 10
holandia kocikowski 7
holandia kocikowski 8
holandia kocikowski 9
holandia kocikowski 4
holandia kocikowski 5
holandia kocikowski 3
holandia kocikowski 16
holandia kocikowski 15
holandia kocikowski 2
holandia kocikowski 1
holandia kocikowski 25

Po ciężkich i  długich przygotowaniach, udało się zebrać ekipę i pojechać w miejsce, które zawsze było dla mnie tylko marzeniem i wydawało się mocno niedostępne.

Dnia 10.03 ruszyłem z Bydgoszczy ze swoja łódka do Holandii. Łowisko znałem tylko z opowieści i zdjęć, dlatego tak bardzo chciałem tam pojechać. Przed wyjazdem zebrałem sporo informacji i najważniejszych rzeczy, żeby wyjazd nie okazał się wielką porażką.  Już skoro świt rano 11.03 zameldowaliśmy się na miejscu. Po szybkim wypakowaniu i zameldowaniu się na kwaterze, marzyłem o wypłynięciu z portu. Wody Holandii to tak wielkie i niewiarygodne miejsce ze nie da się opisać w kilku zdaniach.

Trzeba tam porostu pojechać. Z informacji, które dostałem od znajomych, nastawiliśmy się na sandacze i okonie.  Przyłowem miały być szczupaki i ta teoria się sprawdziła. Na testy zabrałem nowe wędki z oferty Robinsona Shasima Zander Spin 2,29/40g z nowym kołowrotkiem Marshall HC plus plecionka Phantom Spin 0,15 i 018. Ten zestaw był na sandacze, a na szczupaki postanowiłem sprawdzić wędkę Shasima Jerkman 1,98/ 80g, która miała być do dużych jerkow i sporych gum.

Pierwszy dzień pokazał, ze wędka z jerkami działa wyśmienicie ale szczupaków było jak na lekarstwo i  nie udało się trafić życiówki. Skupiłem się wiec na sandaczach i okoniach. Poszła w ruch wędka Shasima Zander, która bardzo dobrze poradziła zarówno z sandaczami jak i dużymi okoniami. Wędka bez problemu obsłużyła małe przynęty na niewielkiej główce jak i konkretne 15cm gumy. Kołowrotek to bardzo dobra solidna konstrukcja, która idealnie współpracuje z Shasimą. Jego precyzyjny hamulec, niska waga oraz idealne nawijanie plecionki potwierdza że to był dobry wybór. Skupiłem się jadać na  to łowisko głownie  na przynętach marki Strike Pro. Fajnie sprawdziły się średniej wielkości gumy Pig Shad junior i  woblery Flap Jack w wielkości 6,5cm  jak i Batfish. Chciałbym z tego miejsca serdecznie podziękować firmie Robinson za sprzęt  i przynęty, który dostałem na wyjazd. Polecam taki zestaw również na nasze Polskie łowiska.

Wyprawę uważam za bardzo udana i jeśli ktoś zastanawia się czy pojechać na takie łowisko, to gwarantuje ze warto.

Pozdrawiam Artur Kocikowski

Zobacz także:

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję