Zanęty na wczesną wiosnę

Screenshot_1

Marcowa aura nie zawsze sprzyja wyprawom na ryby. Pozostając w domu, również możemy rozwijać swoją wiedzę wędkarską.

Przygotowując nęcenie na dane łowisko, przeważnie sobie tylko wyobrażamy, jak dana mieszanka zachowa się na dnie akwenu. Czasami efekty naszych połowów są dalekie od oczekiwań i nie wiemy, co poszło nie tak. Zachęcam do wykonywania w domu prostych doświadczeń pozwalających sprawdzić właściwości najczęściej używanych przez nas ziem, glin i dodatków zanętowych.

zanety na wczesna wiosne 1zanety na wczesna wiosne 2

Ziemia natychmiast zaczęła pracować, uwalniając w łowisko wszystkie robaki. Użyłam jokersa pochodzenia polskiego. Jego cechą charakterystyczną jest unoszenie się ku powierzchni, co bardzo dobrze widać na zdjęciu. Jokers pochodzenia wschodniego ma tendencję odwrotną – zalega przy dnie, próbując jak najszybciej zagrzebać się w mule. Szybka praca ziemi torfowej spowodowała, iż po 3–4 min cała kula „rozłożyła się” w dywan

zanety na wczesna wiosne 3zanety na wczesna wiosne 4

Jeżeli tak podamy jokersa w łowisko, zaobserwujemy momentalną intensyfikację brań, które jednak po kilku minutach ustają. Jak pokazuje nasze doświadczenie, przyczyną jest fakt, iż lekka ziemia nie utrzymuje jokersa. Zostaje on natychmiast wypłukany, zjedzony przez ryby lub zagrzebuje się w dnie łowiska. Decydując
się więc na nęcenie samą ziemią, musimy brać pod uwagę częste donęcanie.

Innym rozwiązaniem stosowanym przez wędkarzy jest doklejenie ziemi szarym klejem. Dodałam do ziemi kleju Marcel Van Den Eynde Grey Leam w proporcji 5:1. Klej ten jest w istocie glinką, która dodana do ziemi, gliny lub zanęty zwiększa ich spoistość. Tak przygotowaną kulę ponownie umieściłam w akwarium.

zanety na wczesna wiosne 5zanety na wczesna wiosne 6

Kula natychmiast zaczęła pracować, ale tym razem jokers nie wybijał się już masowo ku powierzchni, a ścielił się po dnie. Dodany do ziemi klej wytworzył mocną chmurę. Podobnie jak uprzednio kula „rozłożyła się” po 3–4 min.

zanety na wczesna wiosne 7zanety na wczesna wiosne 8

Doświadczenie pokazało, że szary klej ma mocne właściwości wiążące na powietrzu. W wodzie natomiast pracuje równie szybko jak sama ziemia. Różnica między „czystą” ziemią a doklejoną polega na tym, że ta druga dłużej utrzymuje się przy dnie łowiska. Dzięki swojej zwartej strukturze wolniej też uwalnia jokersa.

Czasami częste donęcanie przeszkadza rybom. Trzeba wtedy maksymalnie spowolnić pracę ziemi. Świetnie się do tego nadaje klej mineralny Marcel Van Den Eynde Bentonite. Ma on bardzo mocne właściwości wiążące. Dawkowaniem jego ilości możemy wpływać na czas rozmycia się kul w wodzie.
Ważny jest jednak także sposób dodania bentonitu do ziemi. Przygotowałam 2 kule zrobione z ziemi z klejem w proporcji 10:1. Pierwsza (po lewej) to betonit połączony z ziemią i dopiero potem dodany jokers. Druga (po prawej) to torf z ochotką, do którego na końcu dodałam klej.

zanety na wczesna wiosne 9zanety na wczesna wiosne 10

Pozornie otrzymałam dwie takie same kule, ale w wodzie ich praca okazała się zupełnie inna. Jak widać na zdjęciu, druga kula osypywała się o wiele szybciej niż pierwsza. Jej całkowite rozmycie nastąpiło po 30 min. Pierwsza kula uwalniała jokersa w ciągu niespełna godziny.

zanety na wczesna wiosne 11zanety na wczesna wiosne 12

Doświadczenie pokazało, że nie tylko ilość betonitu, ale również sposób jego dodania ma duże znaczenie dla efektu, który chcemy uzyskać w łowisku. Wśród wielu początkujących wędkarzy panuje przekonanie, iż ziemia torfowa wymieszana z zanętą przyciemni ją. Postanowiłam to sprawdzić. Przygotowałam 0,5 l popularnej
zanęty MVDE Gold-Pro Bream w kolorze naturalnym i wymieszałam ją z 1 l ziemi torfowej. Po przetarciu przez sito uzyskałam bardzo ciemną mieszankę. Ulepiłam z niej kulę, którą umieściłam w akwarium.

zanety na wczesna wiosne 13zanety na wczesna wiosne 14

Potrzebowała pół godziny, aby rozłożyć się na dnie. Okazało się, że cząstki jaśniejszej zanęty są bardzo dobrze widoczne w wodzie i wcale nie przyjęły koloru ziemi.

zanety na wczesna wiosne 15zanety na wczesna wiosne 16

Jeżeli więc zamierzamy wędkować w trudnych warunkach, np. wczesną wiosną lub późną jesienią, i kolor podanej mieszanki nie może odstraszać ostrożnych ryb, należy pamiętać, aby zanętę przyciemniać specjalnie do tego przeznaczonymi barwnikami. Jeżeli łowimy na płytkiej wodzie stojącej, gdzie nie ma żadnych ruchów wody, możemy pokusić się o podanie w łowisko czystego klejonego jokersa. Taki sposób donęcania nie płoszy żerujących już w łowisku ryb. Aby skleić jokera, posypałam go klejem MVDE
Grey Leam. Ostrożnie wymieszałam, zważając na to, by każda larwa była otoczona klejem. Po odczekaniu kilku minut klej zaczął wiązać i swobodnie mogłam uformować kulę z robaków.

zanety na wczesna wiosne 17zanety na wczesna wiosne 18

Jeżeli przesadzimy z klejem, wystarczy użyć spryskiwacza i odrobinę zmoczyć larwy. Jak widać na zdjęciu, kula z jokersem po dotarciu do dna błyskawicznie uwolniła robaki. Mocno również smużyła, co dodatkowo pobudza ryby do żerowania.

zanety na wczesna wiosne 19zanety na wczesna wiosne 20

Doświadczenie pokazuje, że dodanie kleju MVDE Grey Leam do jokersa nie wpłynęło na jego kondycję i pięknie prezentował się na dnie akwarium. Jeżeli głębokość łowiska przekracza 2 m i chcemy podobnie zanęcić, musimy dociążyć jokersa gliną. Użyłam do tego celu mojej ulubionej gliny Marcel Van Den Eynde Damp Leam Argile Humide. Jest to mokra glina stosowana do dociążania zanęty i transportowania do dna żywych przynęt. Na potrzeby doświadczenia skorzystałam z gliny jasnej. Połączyłam ją w proporcji 8:1 z klejem MVDE Grey Leam.

zanety na wczesna wiosne 21zanety na wczesna wiosne 22

Do przetartej gliny stopniowo dodawałam kleju, cały czas intensywnie mieszając. Przygotowaną glinę połączyłam z jokersem i uformowałam kulę.

zanety na wczesna wiosne 23zanety na wczesna wiosne 24

Podobnie jak poprzednio glina w ciągu kilku chwil uwolniła robaki, które rozścieliły się swobodnie na dnie. Doświadczenia przeprowadzane w domu nie do końca oddają
rzeczywiste zachowanie kul w łowisku. Nie uwzględniają one ruchów wody i ingerencji żerujących ryb. Pozwalają natomiast zweryfikować nasze często mylne wyobrażenia i poznać właściwości używanych przez nas produktów

Anna Roguska-Jurek
Fot. autorka

 

Zobacz także:

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję